Poszukiwanie sacrum w życiu osób konsekrowanych, Życie konsekrowane
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ks. Marek Chmielewski
POSZUKIWANIE SACRUM
W ŻYCIU OSÓB KONSEKROWANYCH
Uważne wsłuchanie się w nauczanie Jana Pawła II na prze-
strzeni 25. lat jego pontyfikatu pozwala zauważyć, że Papież w
centrum swojej uwagi stawia człowieka, który może odnaleźć
swoją tożsamość i godność nie inaczej, jak tylko na drodze szu-
kania i odkrywania Boga w Chrystusie. Ten program pastoralny
Ojciec święty wyartykułował najpierw w inauguracyjnym prze-
mówieniu w dniu 22 X 1978 roku, kiedy skierował apel do całego
świata: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”, a potem jeszcze pełniej
w pierwszej encyklice
Redemptor hominis
. Czytamy tam bowiem,
że „Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy
Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowie-
kowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie” (RH 8). Wynika z
tego, że człowiek szukając osobowej więzi z Chrystusem, „od-
najduje w nim swoją właściwą wielkość, godność i wartość swe-
go człowieczeństwa. Człowiek zostaje w Tajemnicy Odkupienia
na nowo potwierdzony, niejako wypowiedziany na nowo. Stwo-
rzony na nowo!” (RH 10).
Jan Paweł II niestrudzenie zachęca wszystkich, by szukali
Boga i kontemplowali Jego tajemnicę w Chrystusie (por. NMI 16-
28)
1
. Wyrazem tej papieskiej troski o to, aby człowiek współcze-
—————————
Odczyt wygłoszony 5 VI 2004 roku na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika
w Toruniu w ramach sympozjum nt. „Jan Paweł II o świętości”, opublikowany
w: „Teologia i Człowiek”. Półrocznik Wydziału Teologicznego UMK 5(2005), s.
159-167.
1
Z taką zachętą Papież zwraca się m.in. do młodych w orędziu na Świato-
wy Dzień Pokoju 1985 roku, w którym stawia dwa pytania. Pierwsze, nieunik-
1
sny otwierał się na Transcendencję, jest pewna prawidłowość, ła-
two dostrzegalna w jego nauczaniu. Otóż od początku swego
pontyfikatu Ojciec święty wyraźnie mówi o potrzebie duchowo-
ści, przy czym zobowiązanie do troski o duchowość i dążenie do
świętości, jako podstawowych przejawów poszukiwania
sacrum
,
powierza osobom konsekrowanym. Wymownym tego przykła-
dem jest fakt, iż o ile w pierwszych jego dokumentach są to po-
jedyncze wzmianki jakby na marginesie poruszanych zagadnień,
to w ostatnich latach w papieskich dokumentach niezwykle czę-
sto pojawia się terminologia teologicznoduchowa. Godne uwagi
jest to, że w posynodalnej adhortacji
Vita consecrata
o życiu kon-
sekrowanym i jego misji w Kościele i świecie (z 25 III 1986) słowo
„duchowość” pojawia się 31 razy, natomiast przymiotnik „du-
chowy” — 90 razy, z czego w zestawieniu „życie duchowe” — 12
razy. Pomijamy tu inne bliskoznaczne określenia takie, jak na
przykład: „życie wewnętrzne” czy „asceza”. Co więcej, Papież
daje definicję życia duchowego, nazywając je „życiem w Chry-
stusie, życiem według Ducha Świętego” (por. VC 93).
W liście apostolskim
Novo millennio ineunte
(z 6 I 2001), pro-
gramującym działalność Kościoła na trzecie tysiąclecie, Jan Pa-
weł II idzie jeszcze dalej, uznając troskę o duchowość za jedno z
najbardziej podstawowych zadań całego Kościoła. Stwierdza
bowiem, iż jest „znakiem czasu” to, że „mimo rozległych proce-
sów laicyzacji obserwujemy dziś w świecie powszechną potrzebę
duchowości, która w znacznej mierze ujawnia się właśnie jako
nowy głód modlitwy” (NMI 33). Tymi słowami uzasadnia usilny
postulat pod adresem całego Kościoła, aby „prowadzenie do
—————————
nione, brzmi: „Jakie jest wasze pojęcie człowieka?”, drugie zaś, podstawowe:
„Kim jest wasz Bóg?”. —
Orędzia Ojca świętego Jana Pawła II
, Kraków 1998, t. 1,
s. 60.
2
świętości pozostało szczególnie pilnym zadaniem duszpaster-
skim” (NMI 30).
Jak wspomnieliśmy przed chwilą, pielęgnowanie duchowości
i dążenie do świętości w odpowiedzi na współczesne poszuki-
wanie
sacrum
(por. VC 103), to — według myśli papieskiej —
szczególne zadanie osób konsekrowanych, i to nie tylko ze
względu na ich osobistą doskonałość i uświęcenie, ale także — a
może przede wszystkim — ze względu na duchowe dobro Ko-
ścioła i innych ludzi. Rodzi się wobec tego zasadnicze pytanie o
motywy i cel tego poszukiwania
sacrum
, a także o sposoby, a ra-
czej płaszczyzny realizacji tego zadania. Z uwagi na ograniczone
rozmiary niniejszej prezentacji, odpowiedzi na te pytania szukać
będziemy głównie w papieskim nauczaniu o życiu konsekrowa-
nym zawartym w adhortacji
Redemptionis donum
(z 25 III 1984) i
posynodalnej adhortacji
Vita consecrata
(z 25 III 1996). Mamy jed-
nak świadomość, że wskazana byłaby wnikliwa analiza całej
doktryny Jana Pawła II pod tym kątem.
1. Personalistyczno-eklezjalne motywy
poszukiwania
sacrum
Podjęte tu zagadnienie szczególnej powinności osób konse-
krowanych do poszukania
sacrum
, otwierania się na Transcen-
dencję, na Boga, należy osadzić w nieco szerszym kontekście, ja-
kim jest personalizm etyczny Papieża, zawarty źródłowo w jego
książce z czasów krakowskich pt.
Osoba i czyn
(Kraków 1969) i
rozwijany potem w licznych dokumentach. W dziele tym kard.
Wojtyła stawia oryginalną tezę, że człowiek jako osoba transcen-
duje w czynie, co najpełniej odsłania jego naturę duchową. In-
nymi słowy, duchowość człowieka to jego zdolność do transcen-
3
dencji poprzez czyn jako akt świadomy i wolny, przy czym przez
czyn należy rozumieć nie tylko jakieś działanie i dokonanie, ale
wszystko to, co człowiek sprawia, powoduje w sposób wolny i
świadomy, czyli również myślenie, przebaczenie, słuchanie itp.
Snując refleksje na temat transcendencji, autor ma na myśli nie
tyle znamienne dla aktów ludzkiego poznania przekraczanie
podmiotu, wychodzenie poza podmiot poznający w kierunku
przedmiotu, które nazywa transcendencją „poziomą”, ale mówi
raczej o transcendencji „pionowej”, w której ujawnia się dyna-
miczne sprzęgnięcie osoby i jej czynu. Człowiek — mówiąc języ-
kiem kard. Wojtyły — jako swoista struktura samo-posiadania i
samo-panowania, ujawnia się w działaniu i poprzez działanie, w
czynie i poprzez czyn. Toteż osoba i czyn stanowią głęboko spój-
ną rzeczywistość dynamiczną, w której osoba ujawnia się i tłu-
maczy poprzez czyn, a czyn poprzez osobę.
Na takim rozumieniu transcendencji opiera się przekonanie o
duchowości (
spiritualitas
) człowieka, której nie można utożsa-
miać wyłącznie z zaprzeczeniem materialności czy cielesności
(
carnalitas
), jak czyniła to wczesna scholastyka. Chodzi o to, że
właściwa człowiekowi zdolność wypowiadania się w czynie za-
podmiotowanym w ciele, ujawnia jego duchowość, czyli istnie-
nie realnego pierwiastka duchowego w człowieku. Toteż kard.
Wojtyła podkreśla, że człowiek nie może przejawiać duchowości,
jeżeli w jakiś sposób nie jest duchem. Jest w nim jakiś stały i sub-
stancjalny pierwiastek duchowy, który stanowi o jedności czło-
wieka i jest źródłem dynamizmu właściwego osobie, wyrażają-
cego się w sprawczości i odpowiedzialności, w samostanowieniu
i sumieniu, w wolności oraz w odniesieniu do prawdy
2
.
—————————
2
K. Wojtyła,
Osoba i czyn
, Kraków 1985, s. 217-227.
4
Przywołane tu w ogromnym skrócie założenia personalizmu
etycznego kard. Karola Wojtyły, powracające jak echo w jego na-
uczaniu papieskim, upoważniają nas do stwierdzenia, że wpisa-
na w naturę człowieka duchowość jest głównym źródłem auto-
transcendencji człowieka, przejawiającej się najbardziej w po-
szukiwaniu tego, co religiologia określa mianem
sacrum
. Czło-
wiek zatem jako istota rozumna i wolna nie może nie transcen-
dować, szukać
sacrum
w swoim otoczeniu lub w sobie. Ducho-
wość rozumiana jako fakt antropologiczny przejawia się w poszu-
kiwaniu
sacrum
i jest wymiarem ludzkiego bytowania oraz jego
niezbywalnym przywilejem. Innymi słowy, jeśli człowiek zrezy-
gnowałby z poszukiwania
sacrum
, tym samym zaprzeczałby
swojej osobowej godności i wpisanej w jego naturę duchowości.
W tej szerokiej perspektywie personalistycznej życie konse-
krowane, które ze swej istoty jest zorientowane na poszukiwanie
Boga, na całkowite „oddanie się umiłowanemu nade wszystko
Bogu” (por. LG 44), znajduje głęboką rację swego istnienia. Wca-
le nie rzadko na życie konsekrowane, brane w jakiejkolwiek
formie (zakony, stowarzyszenia życia apostolskiego, instytuty
świeckie, dziewice i wdowy konsekrowane czy pustelnicy —
por. VC 7-12), patrzy się przez pryzmat bezpośredniej użytecz-
ności społecznej, co — jak wiadomo — jest jaskrawym przeja-
wem mentalności konsumistycznej, skłonnej wartość człowieka
mierzyć jego produkcyjną efektywnością. Tymczasem wartość
życia osób konsekrowanych zasadza się nie na tym, co one kon-
kretnie „robią” (np. w parafii, w oświacie, szpitalnictwie, opiece
charytatywnej itp.), lecz przede wszystkim na tym, że „są”. Ma
tu więc zastosowanie obecna w nauczaniu papieskim antynomia
dwóch kategorii: „mieć” i „być”, przy czym miarą osoby, jej
transcendencji i duchowości jest priorytetowa aktualizacja owe-
go „być” przed „mieć” (por. RD 4).
5
[ Pobierz całość w formacie PDF ]