Poszukiwana,
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->Spis treściKarta redakcyjna Śmierć Stanisław Wereszyński „Nie trzymam jej wklatce” Cukiernia Maurizia Róża Wizyta Henryk WiniarskiPoszukiwania Karczowa Złe i dobre wieści Sedlarek Hrabina Wspólneinteresy Podróż Włosy Odkrycie Hrabia Michałowski AnnaWereszyńska Zaproszenie Kuraś Emilia Prądnik Nocne wędrówkiMężczyzna Dwa różne światyRedakcja: JACEK RING Korekta: PIOTR KRÓLAK, DOROTARING Skład: DOROTA DOBRZYŃSKA Projekt okładki: MARIUSZBANACHOWICZ Copyright © by Małgorzata Ziółkowska, 2012Copyright © by Instytut Wydawniczy Erica, 2013Wszelkie prawa zastrzeżoneISBN 978-83-64185-45-8InstytutWydawniczy ERICAe-mail: wydawnictwoerica@wp.plwww.WydawnictwoErica.plOficjalny sklep www.tetraErica.pl Konwersja: eLitera s.c.Śmierć14 września 1904 r.–środa ranoInspektorKurz stał nad Wisłą i patrzył ponuro na brzeg, tam gdzietwarzą do ziemi leżał mężczyzna. Wczesnym rankiem spostrzegli gopodążający do pracy robotnicy i czym prędzej powiadomili policję.Inspektor wolno przeniósł wzrok na zachmurzone niebo. Poczuł zimnypowiew wiatru. Postawił kołnierz marynarki.Była poranna szaruga, kiedy z twardego snu wyrwało go natarczywepukanie. Powoli wstał z łóżka i otworzył drzwi. Na progu stał żandarmTeodor Mauer. Zdenerwowanym głosem próbował wyjaśnić, dlaczegotak wcześnie pojawił się w mieszkaniu inspektora. Niepotrzebnieusprawiedliwiał swoje najście, albowiem kilka miesięcy wcześniej Kurzwydał swoim ludziom polecenie, aby ci niezwłocznie informowali goo każdym niecodziennym wydarzeniu.Żandarm plątał się tak długo, aż poirytowany Kurz kazał mu zamilknąć.Z potoku słów zrozumiał tylko, że gdzieś nad Wisłą znaleziono ciałomężczyzny.Kurz ubrał się w pośpiechu. Nie zdążył zjeść, wypić kawy ani się ogolić.Zarzucił na siebie marynarkę, zapominając o płaszczu. Nie lubił dni,które rozpoczynały się zbyt wcześnie i nerwowo.Jechali w ciszy, uśpionymi ulicami Krakowa, ledwo widoczniw otulającej miasto porannej mgle.W miarę jak zbliżali się do Wisły, mgła gęstniała. Nad samą wodąprzysłaniała drugi brzeg. Na Kurzu ten widok nie zrobił żadnegowrażenia. Inspiracji mógłby dostarczyć tylko artyście.Kurz potarł dłonią nieogolony podbródek. Zastanawiał się nad przyczynąśmierci. Prawdopodobnie był to wypadek. Mężczyzna spacerowałbrzegiem Wisły, nieszczęśliwie się poślizgnął i wpadł do wody. Gdybyte przypuszczenia się potwierdziły, można by od razu zamknąć sprawę.Skupiony na tych rozważaniach, inspektor nie zauważył, kiedy naskarpie pojawił się siwowłosy mężczyzna. Był to Emil Godlewski,
[ Pobierz całość w formacie PDF ]