Polska na przełomie dziejów, Seyda Marian
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->MARJANSEYDAPOLSKANA PRZEŁOMIE DZIEJÓWFAKTY I DOKUMENTYODWYBUCHUW OJNYDO ZBROJNEGOW YSTĄPIENIA STANÓW ZJEDNOCZONYCHNAKŁAD KSIĘGARNI ŚW. WOJCIECHAPOZNAŃ-W ARSZAW A -WILNO-LUBLIN19 2 7TŁOCZONO W DRUKARNI SW. W O JCIECHA W POZNANIUNA PAPIERZE Z W ŁA SN E J FABRYKI PAPIERU ; ,M A Ł T A ",OD AUTORA.Zadaniem książki niniejszej jest wykazanie faktami i dokumentami roli, jaką Polska odegrała na przełomie dziejóww wojnie światowej. Roli czynnej, bo nieprawdą jest, jakobyw wielkiej wojnie ważyła była na szali historji tylko sprawapolska jako przedmiot. Przeciwnie, obok wagi gatunkowejzagadnienia polskiego i obok korzystnych dla nas międzynarodowych konjunktur politycznych zadecydowała o losienaszym w sposób pierwszorzędny Polska jako podmiot, jakoczynnik aktywny, polityczną postawą, politycznem działaniem w okolicznościach, wynikających z podziału, tak trudnych, w jakich nie znajdował się — śmiem twierdzić — żadeninny naród.Powiem więcej: stanowisko społeczeństwa polskiegowpłynęło nietylko na to, czem Polska wyszła z wojny światowej, ale przyczyniło się w pewnej mierze i do ogólnegowojny tej wyniku. Nie jest to tylko dumne twierdzenie Polaka; proszę z uwagą czytać pamiętniki wojenne niemieckichmężów stanu i wodzów armji, wrogów narodu polskiego,a znajdzie się w nich dowód, jak wielkie Berlin pokładał nadzieje w przerzuceniu się Polski na stronę państw centralnych i w dostarczeniu im bitnej armji, jak dotkliweminuszawód pod tym względem stanowił w niemieckim bilansiewojennym. Są tacy, którzyfiascopolityki niemieckiejw sprawie polskiej stawiają narówni z klęskowym dla Rzeszy błędem bezwzględnej walki łodzi podwodnych, prowokującym Stany Zjednoczone,VIJeżeli o roli Polski w wojnie światowej tak sądzą obcy,i to przeciwnicy, nie powinno być naszem zadaniem roli tejpomniejszanie i wmawianie w siebie i w innych, że naródpolski wpłynął czynnie tylko na ukształtowanie swej granicy wschodniej, że natomiast jego granica zachodnia, żeprzyjęcie w traktacie wersalskim zasad zjednoczenia i niepodległości Polski jest wyłącznie skutkiem korzystnegozbiegu okoliczności, wyłącznie zasługą innych, wyłączniedziełem Opatrzności.Zasługa narodów sprzymierzonych jest tak olbrzymia,nasza dla nich wdzięczność tak głęboka i trwała, że żadnejdla mnie podlegać nie może kwestji, Opatrzność czuwałanad nami istotnie, łagodząc przedewszystkiem ujemne następstwa błędów, jak politycznego i zbrojnego zaangażowania się mniejszości społeczeństwa po stronie państw centralnych, jak zmarnowania po upadku caratu w Rosji kapitałupolitycznego w postaci polskiego żołnierza po tamtej stroniefrontu i t. p. To prawda; ale prawdą jest niemniej, że wskutek oparcia się dużej większości narodu polskiego pokusomi groźbom cesarstw niemieckich, a celowego dążenia do zjednoczenia i niepodległości przez zwycięstwo koalicji, żewskutek zorganizowanego w tym kierunku wysiłku politykipolskiej w krajach sprzymierzonych, — Polska własną woląi własnym czynem przyłożyła wybitnie ręki do dzieła państwowego swego wskrzeszenia.Powiadają niektórzy, że niema powodu do chlubienia sięowocami traktatu wersalskiego, bo są one dla Polski niedostateczne. Niewątpliwie, odzyskaliśmy za mało, co spowodowane zostało w części błędami ze strony polskiej, którychprzykłady wskazałem, w części przeciwdziałaniem Polscewpływowych sfer międzynarodowych, jak żydów, i pewnychczynników politycznych w łonie koalicji, jak Lloyd George‘ai t. p. Patrzmy jednakowroż na rzeczy bez uprzedzeniai w perspektywie historycznej: odzyskanie przez Polskę ziemzachodnich, chociaż okrojonych, ale z oparciem o morze i zcznaczną połacią ziemi śląskiej, wyrwanie tych obszarów nie-tylko zaborczym, ale militarnie tak uzbrojonym i politycznietak potężnym Prusom i Niemcom — było na j trudnie jszemzadaniem i pozostało największem dziełem wojny światowej,Właściwą zresztą jego doniosłości miarą jest odczucie utratyziem tych przez Prusy i Niemcy, jako ciosu najdotkliwszego,który je spotkał, i z którym pogodzić nie chcą się za żadnącenę.To też wejrzenie w zwierciadło wojny światowej i roliw niej Polski nie jest badaniem dziejów, odległych od troski walk bieżącego naszego życia państwowego, lecz oznaczaczytanie z doświadczeń dnia wczorajszego wskazań praktycznych na dziś i na jutro. Książka niniejsza nie jest suchemstudjum naukowo-historycznem o czasach, na które czytelnikpatrzy okiem chłodnego obserwatora, lecz jest zobrazowaniemtego, cośmy wszyscy przeżyli, co przez szereg lat pochłaniałomyśl naszą od rana do nocy, co wyczerpywało całą nasząegzystencję moralną, cały nasz zapas sił intelektualnych i fizycznych. Warto — sądzę — te rzeczy utrwalić w pamięcipokolenia żyjącego i w świadomości tych, którzy przyjdą ponas,Czyniąc to, zostawiłem głos przedewszystkiem faktomi dokumentom, by własnym mówiły językiem. Świadectwo ichpotwierdza objektywnemi dowodami to, co Roman Dmowskiwyłożył w dziele ,,Polityka polska i odbudowanie państwa“ ,jest przeto zarazem odpowiedzią na zarzut, jakoby Dmowskibył rozumowanie sweex postdostosował do rozwoju wypadków.Poczułem się do obowiązku napisania tej pracy ze względu na okoliczności, w jakich przeżyłem wojnę, Poza pierw-szemi jej ośmiu miesiącami, podczas których kierowałem
[ Pobierz całość w formacie PDF ]